Menu

Sportowy Obłęd

Osobiste przemyślenia na tematy sportowe i okołosportowe.

Viva Las Vegas!

futbolbezprzerwy

Stało się! Po raz pierwszy od 2000 roku kiedy to do NHL przystąpiły Columbus Blue Jackets i Minnesota Wild, najlepsza hokejowa liga świata została powiększona o kolejną ekipę. Mowa o Vegas Golden Knights, dla których sezon 2017/18 będzie pierwszym w szeregach hokejowej elity.

Menadżer generalny Vegas George McPhee nie może się wręcz nachwalić swoich współpracowników, którzy, jak sam mówi, „zasłużyli na szóstkę”. McPhee jest bardzo zadowolony z tego jak wygląda drużyna, zarówno ze strony organizacyjnej jak i sportowej, zwłaszcza po wyborach w drafcie.

No właśnie. W ostatnim tygodniu kibice NHL doniesienia zza oceanu śledzili zapewne z wypiekami na twarzy. Wszystko za sprawą wspomnianego już draftu. W tym roku jednak oprócz tradycyjnych wyborów wszystkich ekip liga ustaliła jeszcze tzw. „expansion draft”. Wszystko za sprawą Vegas Golden Knights. Aby debiutanci mogli skompletować skład każda z pozostałych 30 drużyn musiała przygotować listę zawodników, których Golden Knights mogli wybrać do swojej drużyny, czyli tzw. listę graczy niechronionych, według specjalnych reguł ustalonych przez władze ligi. I trzeba przyznać, że w przynajmniej kilku przypadkach Rycerze dokonali naprawdę ciekawego wyboru.

Pierwszym nazwiskiem, które rzuca się w oczy to bramkarz Marc-Andre Fleury, który po 14 latach odchodzi z Pittsburgha (z którym trzykrotnie zdobywał Puchar Stanleya), aby kontynuować swoją karierę w Vegas. Wyboru debiutanckiego teamu żałują w Nashville, które straciło na rzecz Rycerzy napastnika Jamesa Neala. Kanadyjczyk tylko w zeszłym sezonie zdobył 50 punktów, stanowiąc silny punkt Predatorów i pomagając im dotrzeć do finału ligi.

Innymi ciekawymi zawodnikami pozyskanymi przez Vegas Golden Knights są napastnicy Erik Haula oraz Vadim Shipachyov. Fin, grał w zeszłym sezonie dla Minnesota Wild, Rosjanin został zatrudniony za darmo z wolnego transferu. Ponadto skład Vegas wzmocnili m.in. obrońcy Deryk Engelland (ostatnio Calgary Flames), Nate Schmidt (pozyskany z Washington Capitals) czy Shea Theodore (w zeszłym sezonie gracz Anaheim). Oczywiście to tylko niektórzy zawodnicy wybrani w tzw. „expansion draft” przez nowo upieczonego członka NHL.

Po tych wyborach dokonanych przez Rycerzy nadszedł czas na tradycyjny draft, który przyniósł kilka naprawdę ciekawych ruchów. I tak z numerem jeden wybrany został Szwajcar Nico Hischier (pierwsza w historii szwajcarska „jedynka”). Trafił on do New Jersey Devils. Numer dwa, czyli Kanadyjczyk Nolan Patrick, został natomiast wybrany przez Philadelphia Flyers. Doszło tu do małej niespodzianki, bowiem faworytem do wyboru jako numer jeden, był Kanadyjczyk. Prognozy mediów jednak nie do końca się sprawdziły i to Hischier, grający w Halifax Mooseheads stał się pierwszym wyborem dla Diabłów. „Podium” uzupełnił Fin Miro Heiskanen, który powędrował do Dallas Stars. W ogóle to był udany draft dla hokeistów z kraju tysiąca jezior. W pierwszej rundzie zostało ich wybranych sześciu, a w całym drafcie dwudziestu trzech. Inni ciekawi zawodnicy to m.in. francuski środkowy napastnik Alexandre Texier wybrany przez Columbus Blue Jackets. Ostatni sezon spędził on w Grenoble i co ciekawe jest to pierwszy wybrany zawodnik z francuskiej ligi w całej historii draftu. Niezłego wyboru dokonali też Dallas Stars, pozyskując utalentowanego bramkarza Jake'a Oettingera, który ostatni sezon spędził w uniwersyteckiej drużynie Bostonu.

Za wybory dokonane podczas draftu chwaleni są również Vegas Golden Knights. W ich wyniku zaangażowali oni trzech uzdolnionych graczy. Są to napastnicy Cody Glass i Nick Suzuki oraz obrońca Erik Brannstrom. Świadczy to o tym, że działacze w Vegas myślą również o przyszłości klubu.

Poza wyborami w drafcie doszło też do kilku ciekawych transferów. I tak na przykład mistrzowie z Pittsburgha zaangażowali napastnika Ryana Reavesa z St. Louis Blues. W odwrotnym kierunku powędrował napastnik Pingwinów Oskar Sundqvist. Do ciekawej wymiany doszło też pomiędzy Blue Jackets a Blackhawks. W jej wyniku Chicago na Columbus zamienili Rosjanin Artemi Panarin oraz Amerykanin Tyler Motte, a w drugą stronę powędrowali Brandon Saad oraz Anton Forsberg. Bohaterem innej wymiany został napastnik Jordan Eberle, który powedrował do Wyspiarzy z Nowego Jorku, którzy w zamian oddali do Edmonton swojego atakującego Ryana Strome'a. Islanders opuścił również obrońca Travis Hamonic, który w nowym sezonie będzie reprezentował barwy Calgary Flames.

To oczywiście tylko niektóre z transferów, do których doszło w czerwcu. Wszyscy czekają teraz na to kogo kluby zakontraktują po 1 lipca, kiedy część zawodników po ustaniu kontraktów będzie dostępnych za darmo

 

© Sportowy Obłęd
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci